piątek, 24 maja 2013

Sukienkowo – pastelowo – w białej sukience z odrobiną mięty – strój na uroczystość rodzinną

Stylizacja z elegancką sukienką z paskiem, kopertówką maxi i białymi sandałkami.


Dzisiaj prezentuję Wam kolejną stylizację na spotkanie, uroczystość rodzinną – maj to czas różnych imprez – komunii, chrzcin, itp., co za tym idzie wielu okazji do bardziej wyjściowego stroju. Nie ukrywam, że lubię takie okazje, gdzie można ubrać się bardziej wyjściowo. W końcu jest na tyle ciepło, że możemy sobie pozwolić na jasne, pastelowe sukienki. Moja sukienka pochodzi ze sklepu Walbo – zdecydowałam się na połączenie bieli i mięty.

Sukienka ma ponadczasowy krój, często te najmodniejsze sukienki nadają się tylko na jedno wyjście, a w kolejnym sezonie już byśmy ich nie założyły. Ta ma taki fason, który spokojnie będziemy mogli założyć za rok. Jestem bardzo zadowolona z tej sukienki – idealna nie tylko na chrzciny czy komunię, ale również na wesele czy poprawiny, z pewnością założę ją jeszcze nie raz. Do tego białe sandałki – wiele z Was nie było do nich przekonane, ale ostatecznie zdecydowałam się na zakup białych, gdyż będą mi pasowały do wielu letnich ubrań. Plus duża kopertówka i strój gotowy.



Mam na sobie:
Elegancka sukienkaWalbo , 95 zł, do kupienia TUTAJ
Białe sandałkielilu.pl, 69,99 zł
kopertówka od Bambuskowej - do kupienia tutaj KLIK - ok. 30 zł
bransoletka - Biżuteria Artystyczna Izabela Wabińska pisałam o niej tutaj - KLIK
Korale – allegro, ok. 10 zł
Okulary – allegro, 25 zł


Jak się Wam podoba ten strój?



czwartek, 23 maja 2013

Moja historia o tym, jak dbać o paznokcie – sposób na długie i zdrowe paznokcie

Najlepsza odżywka do paznokci – Eveline 6 in 1 – moja opinia blog


Często zadajecie mi pytania o to, jak dbam o paznokcie, że mam je takie długie, niestety nie zawsze tak było. W dzisiejszym poście chcę Wam opowiedzieć historię moich paznokci.


Zawsze miałam bardzo krótkie i słabe paznokcie. Przyczynił się do tego straszny nawyk z dzieciństwa, a mianowicie (aż wstyd się przyznać) – byłam bardzo nerwowa i obgryzałam paznokcie. Próbowałam z tym walczyć, ale ciężko mi to szło.


Paradoksalnie ratunkiem okazało się robienie żelowych paznokci, popularnych tipsów. Wychodziłam z dość głupiego uzasadnienia, że skoro i tak mam słabe i krótkie paznokcie, to nie zrobi im to większej różnicy.


Tym sposobem przez dość długi okres – chyba ok. dwóch lat prawie cały czas nosiłam tipsy, które faktycznie niszczyły moje paznokcie, ale szczerze to nie wyglądały o wiele gorzej niż zazwyczaj, gdy były obgryzane. Jedynym plusem zakładania tipsów był fakt, że skutecznie oduczyło mnie to obgryzania paznokci, choć zdecydowanie nie polecam tej metody.


Później już nie nosiłam tipsów, moje własne paznokcie były bardzo krótkie, ciągle się łamały, rozdwajały, itp. Brałam trochę Mega Krzem (pisałam o tym TUTAJ i TUTAJ), który trochę poprawił kondycję moich paznokci, ale cały czas moje paznokcie były krótkie, choć wyraźnie poprawiła się ich kondycja.


 Moje koleżanki z pracy kupiły sobie odżywkę do paznokci z Eveline 8 in 1. Przyznam się szczerze, że podchodziłam do niej dość sceptycznie, tym bardziej, że używałam wcześniej różnych odżywek do paznokci i spektakularnych efektów nigdy nie zauważyłam…



Nie mniej jednak w końcu się zdecydowałam, a skusiła mnie do tego promocja w Biedronce, gdzie można było kupić odżywkę Eveline 6 in 1 w promocyjnej cenie 6,99 zł – z tego co widziałam ta promocja nadal obowiązuje w Biedronce, cena regularna w drogerii to ok. 13 zł.



Zalecenia producenta są takie, żeby codziennie malować paznokcie jedną warstwą odżywki do 4 dni, potem zmyć i malować od nowa. Przyznam się szczerze, że było to dla mnie zbyt męczące i tylko kilka razy zastosowałam się do tego zalecenia. Najczęściej od razu nakładałam dwie warstwy odżywki i tak nosiłam na paznokciach przez tydzień, czasem pokusiłam się o trzecią warstwę, ale wtedy paznokcie strasznie długo schły, dlatego najczęściej trzeci raz malowałam paznokcie kolorowym lakierem.


 Co mnie najbardziej zaskoczyło, to efekty, które były widoczne już po kilku zastosowaniach. Nigdy  w życiu nie miałam ta długich i zdrowych paznokci, do tej pory nie mogę się nadziwić…. Oprócz tego, że paznokcie bardzo szybko mi rosną, to jeszcze przestały się rozdwajać i są bardzo twarde, co chroni przed złamaniami.


 Obecnie najczęściej odżywkę stosuję jako bazę pod lakier do paznokci – nakładam jedną warstwę odżywki, a potem lakier. Mam wrażenie, że odżywka przedłuża trwałość lakieru. Nie potrafię określić od kiedy stosuję tą odżywkę, może od 2-3 miesięcy, ale nie jestem pewna, właśnie kończy mi się pierwsze opakowanie, ale już kupiłam następną. Rzadko jestem wierna kosmetykom i zmieniam je „jak rękawiczki”, ale ta odżywka z pewnością ze mną zostanie. Dawno żaden produkt tak mnie nie zachwycił




Używałyście odżywki do paznokci Eveline 6 in 1 – jakie są Wasze opinie?

Polecacie jakieś inne preparaty do paznokci?